Przejdź do głównej zawartości

Posty

Nasza turystyka na kole nabiera tempa!

 Sezon wiosenno-letni 2025 okazał się dla nas intensywnym czasem wycieczkowym. Na tyle, że nie nadążyliśmy z wpisami na blogu :P  Jeździliśmy i nadal jeździmy na kołach turystycznie, o ile pozwala nam pogoda i czas w weekendy. A jak wiemy, pogoda w tym okresie letnim nie zachwyciła. Zrobiłam małe podsumowanie wycieczek od kwietnia do września 2025. Wychodzi na to, że od tego czasu odwiedziliśmy z monocyklami elektrycznymi następujące miasta: Lublin (pętla wokół Zalewu Zemborzyckiego + zwiedzanie Starego Miasta) RELACJA Dęblin-Puławy (Turystyczny Meet Riderów) Bielsko-Biała + Szczyrk + Żywiec (długi, majowy weekend, każdy dzień w innym mieście) RELACJA Rowy nad Morzem Bałtyckim (urlop tygodniowy w cudownej miejscowości wakacyjnej mojego dzieciństwa) + okolice Ustka, Poddąbie, Jarosławiec  (o tym wypadzie zrobimy jeszcze materiał). Łąck i Pojezierze Gostynińskie (Turystyczny Meet Riderów) RELACJA Włocławek i Jezioro Wikaryjskie RELACJA , RELACJA Brzóze Małe (wspaniała...
Najnowsze posty

Monocyklowa przygoda z cebularzem w tle

Lublin - to kolejne miasto, które postanowiliśmy odwiedzić jadąc z Warszawy pociągiem Intercity na całodniową wycieczkę z monocyklami :) Zabraliśmy ze sobą nasze mniejsze koła. Tym razem dołączyła do nas Agata ze swoim King Songiem KS 16X .  Za co kochamy nasze małe Inmotion V10F ? A za to, że tak ładnie wchodzą pod siedzenia, nie wadząc nikomu :) Do tego łatwo jest je podnieść i wpakować do pociągu dalekobieżnego.  Dodamy, że mają wystarczającą pojemność baterii, aby przemierzyć z nami całodniowy dystans na naszej wycieczce. Podczas zwiedzania Lublina zrobiliśmy dystans około 60 km i nasze koła spokojnie wzięły to na klatę.  Pętla dookoła Zalewu Zemborzyckiego liczy około 12-14 km A oto punkty naszego programu: 1. Z PKP Lublin Główny przemieszczenie się (ok. 5 km) drogą rowerową wzdłuż rzeki Bystrzycy w stronę Zalewu Zemborzyckiego. 2. Objazd Zalewu Zemborzyckiego na monocyklach elektrycznych (około 12-14 km.) 3. Powrót do Śródmieścia (ok. 5km) i zwiedzenie Starego Mias...

Wiosenny spacer z Pomiechówka do Nasielska

Dawno nas tu nie było, a wszystko przez to, że z pierwszym dniem wiosny przybyły do nas z Alliexpress...(tadam, tadam...) nowe koła Begode Extreme ! 🥳 Tak, tak, te, upatrzone i wyczekiwane przez nas kilka dobrych miesięcy! Od tego czasu przepadliśmy 🙃  Kiedy jeszcze było chłodno na dworze, przeglądaliśmy Google Maps i wyszukiwaliśmy inspirujące trasy na koło, na letnie wycieczki, śledząc przy tym różne szlaki na street view. Chcieliśmy lepiej przyjrzeć się nawierzchniom oraz natężeniu ruchu, połykając w pełni bakcyla wycieczkowego.  Tu przychodzi na myśl następujące równanie: nowe monocykle = nowe przygody ! Już nie mogliśmy się ich doczekać i planowaliśmy różne warianty na miesiące wiosenno-letnie, co pochłonęło większość naszego wolnego czasu. Tak! Wycieczki na kołach to jest to, co chcemy robić i zarażać nimi zdecydowanie innych Riderów :)  Plan jest taki: obecnie testujemy nowe trasy, szukamy inspiracji na wspólne wypady weekendowe, zwłaszcza jednodniowe na terenie ...

Fruu z Teresina do Sochaczewa

  Bulwary w Sochaczewie nad Bzurą przeszły w ostatnich latach sporą metamorfozę, która z resztą została doceniona przez znawców. Otóż, bulwary wraz z amfiteatrem zdobyły pierwsze miejsce i tytuł Rewitalizacji Roku 2021 w kategorii "Rewitalizacja obszarów i przestrzeni urbanistycznej" w Ogólnopolskim Konkursie Towarzystwa Urbanistów Polskich, a następnie zostały wyróżnione w konkursie na Najlepiej Zagospodarowaną Przestrzeń Publiczną 2023 roku. Postanowiliśmy zobaczyć je na własne oczy, wybierając się w weekend październikowy (27.10.) na wycieczkę z Teresina do Sochaczewa. Wybraliśmy drogę rowerową, jaką wskazały nam mapy Google wzdłuż torów pkp. Trasa okazała się bardzo przyjemna, częściowo szutrowa, częściowo asfaltowa, a co najważniejsze bezpieczna. Mijaliśmy małe wsie, urocze pola i fragmenty leśne jadąc asfaltowym odcinkiem, jedynie gdzie nie gdzie trzeba było uważać na dziury w nawierzchni. Odległość Sochaczewa od Teresina to jakieś 12 km. Będąc w Sochaczewie odwiedzili...

Fruu na kole po Bydgoszczy

Sporo się u nas dzieje, dlatego dopiero teraz publikujemy ten wpis, choć wycieczka ta miała miejsce w połowie października (18-20.10) No cóż... pewnie wiecie, jak to w życiu bywa ;) Ale do rzeczy... Sprawdziliśmy Bydgoszcz pod kątem przyjazności dla naszych kół. Najpierw wybraliśmy się do Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku Myślęcinek. Jest to odpowiednik tak jakby warszawskiego Parku Kultury w Powsinie. Od PKP Bydgoszcz Główna jest to jakieś 6 km. Naszym oczom ukazał się ogromny kompleks leśny przeplatany wielkimi łąkami, na którego terenie mieści się m.in. zoo, oczka wodne, teren do mini golfa, wybieg dla koni, tężnia, ogród botaniczny. Teren usłany jest asfaltowymi ścieżkami do uprawiania rekreacji, równymi i idealnymi na rower, rolki, a także monocykle elektryczne. Coś wspaniałego! Mamy refleksję, że warszawski Powsin nie umywa się do terenu Myślęcinka.  Na ścieżce w Parku Kultury i Wypoczynku  - Myślęcinek Jak mówi Wikipedia:  jest to największy w Polsce miejski park...

Wrześniowy urlop z kołami w Jastrzębiej Górze

Jastrzębia Góra - fajna baza wypadowa na koła położona na trasie rowerowej R10 pomiędzy Karwią, a Władysławowem Na początku września (6-13.09) wybraliśmy się na wyczekiwany urlop nad Bałtyk wraz z kołami. To był test - czy damy radę zabrać się z wielkimi walizkami, plecakami oraz kołami do pociągu, ale zaryzykowaliśmy :) Zaplanowaliśmy wyjazd z dworca centralnego w Warszawie do Gdyni. Stamtąd mieliśmy przesiąść się w autobus miejski 650, który jechał do Jastrzębiej Góry. Na początku mieliśmy obawy, czy uda nam się ze wszystkim zabrać, jednak jak się okazało, koło jedną ręką prowadziło się całkiem ok, natomiast po włączeniu go i prowadzeniu było jeszcze stabilniej i lżej. A więc, jak się okazało, podróż pociągiem wraz z dużą walizką, plecakiem i kołem INMOTION V10F zdała egzamin. Byliśmy we dwoje, więc współpracowaliśmy przy wsiadaniu do pociągu, podając sobie bagaże itp. W samym wagonie zarówno w jedną, jak i w drugą stronę mieliśmy fajne miejsca na trzymanie kół - w wagonach Intercit...

Pierwsze 1000 km mamy za sobą!

Ponieważ jako początkujący rajderzy zaliczyliśmy pierwsze 1000km (pykło na liczniku), w dzisiejszym wpisie chcielibyśmy podsumować ten czas i pokazać niezdecydowanym, że jazda na euc daje naprawdę niesamowitą frajdę. Podczas tych kołowych wypadów, uczyliśmy się lepiej manewrować, wchodzić w zakręty, jeździć po szutrach i innych dość trudnych nawierzchniach, przejeżdżać przez tory, błądzić w leśnych chaszczach (oczywiście dalej się uczymy radzić sobie w różnych sytuacjach), ale jest jedno słowo, którym moglibyśmy najtrafniej podsumować to wszystko. Tym słowem jest mega  WOLNOOOŚĆ!  I tutaj przechodzimy do zalet jazdy na kole, które stały się naszym odkryciem i którymi chcielibyśmy się z Wami podzielić. Pewnie nie wyczerpaliśmy tematu, jednak piszemy o tym, co dla nas jak do tej pory jest bardzo na plus. A jeździmy jak wiecie, na kołach miejskich INMOTION V10F. ZALETY JAZDY NA MONOCYKLU ELEKTRYCZNYM: 1. Na kole elektrycznym pojeździsz na każdej nawierzchni. Czy to szutr, czy as...