Sporo się u nas dzieje, dlatego dopiero teraz publikujemy ten wpis, choć wycieczka ta miała miejsce w połowie października (18-20.10) No cóż... pewnie wiecie, jak to w życiu bywa ;) Ale do rzeczy...
Sprawdziliśmy Bydgoszcz pod kątem przyjazności dla naszych kół. Najpierw wybraliśmy się do Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku Myślęcinek. Jest to odpowiednik tak jakby warszawskiego Parku Kultury w Powsinie. Od PKP Bydgoszcz Główna jest to jakieś 6 km. Naszym oczom ukazał się ogromny kompleks leśny przeplatany wielkimi łąkami, na którego terenie mieści się m.in. zoo, oczka wodne, teren do mini golfa, wybieg dla koni, tężnia, ogród botaniczny. Teren usłany jest asfaltowymi ścieżkami do uprawiania rekreacji, równymi i idealnymi na rower, rolki, a także monocykle elektryczne. Coś wspaniałego! Mamy refleksję, że warszawski Powsin nie umywa się do terenu Myślęcinka.
![]() |
| Na ścieżce w Parku Kultury i Wypoczynku - Myślęcinek |
Jak mówi Wikipedia: jest to największy w Polsce miejski park leśny o powierzchni aż 830 hektarów! Szczerze pozazdrościliśmy mieszkańcom Bydgoszczy tego parku. Mimo weekendu (byliśmy tam w sobotę) i pięknej pogody, było tam niewiele ludzi, trochę biegaczy i rodzin z dziećmi... ale to może tylko takie złudzenie, gdyż teren jest naprawdę ogromny. Bijący spokój tego miejsca udzielił się także nam. Mogliśmy cieszyć się fruwaniem na naszych kołach i delektować się przyrodą. Zdjęcia nie oddałyby za dużo, dlatego nagraliśmy krótki edit z tego parku:
Myślęcinek to wspaniały punkt na mapie Bydgoszczy, który polecamy odwiedzić jeśli robicie sobie wycieczkę do tego miasta i chcecie odpocząć. Szczególnie jest to obowiązkowe miejsce dla osób kochających sport i rekreację na świeżym powietrzu. Super opcja na monocykle elektryczne, rolki, rower, bieganie czy piknik na trawie. Niby w mieście, a jednak klimat, jakby było się daleko poza miastem. My zaczęliśmy od Myślęcinka, żeby potem skupić się już na samym centrum Bydgoszczy i podelektować się jego pięknym urokiem.
Bydgoszcz, a zwłaszcza Wyspa Młyńska znajdująca się w jej sercu nazywana jest Bydgoską Wenecją i nic dziwnego. Z resztą sami zobaczcie:
![]() |
| Bydgoska Wenecja zwiedzana na kole |
Okazało się, że Wyspa Młyńska oraz okolice Śródmieścia są przyjazne dla rowerów (a co za tym idzie także dla monocykli elektrycznych), gdyż zawierają sporo ścieżek rowerowych. My kilkukrotnie udaliśmy się na kołowy spacer wzdłuż Brdy. Były to leniwe przejazdy o charakterze typowo turystycznym. Krótki filmik z takiego spaceru można zobaczyć tutaj:
Byliśmy także na Starym Rynku, na którym zakręciliśmy kilka kółek i wpałaszowaliśmy pączki z #MOCNO Nadziane.
Weekendowy wypad do Bydgoszczy uważamy za bardzo udany. Przekonaliśmy się, że Bydgoszcz jest przyjazna dla monocykli elektrycznych. Mieliśmy duży fun z tego, że swobodnie przemieszczaliśmy się po Starówce, czyli tam, gdzie auto nie wjedzie. Miło wspominamy także spacery wzdłuż Brdy, które ani trochę nie były nudne przez ogrom wizualnych atrakcji na trasie - pięknej architektury. O mało co nie utopiliśmy koła robiąc zdjęcie na Wyspie Młyńskiej w kanale, ale było to zdecydowanie warte zachodu (znaczy się zdjęcie, a nie topienie koła :P ) . Do Bydgoszczy na pewno wrócimy!
![]() |
| Spacer na kołach wzdłuż Brdy |



Komentarze
Prześlij komentarz