"Porwalim się z motyką na słońce", bo w niedzielę postanowiliśmy wybadać nowy singletrack (Super Mario XC Singletrack) w Zalesiu Górnym :)
Tutaj pinezka: Super Mario XC Singletrack
Otóż... zdecydowanie nie jest to ścieżka na nasze koła (ale do odważnych świat należy xD ). Duża ilość hopek, zakrętasów, przeszkód sprawiła, że zrezygnowaliśmy po kilkudziesięciu metrach. Nie polecamy jazdy po singletracku na kołach miejskich, zwłaszcza początkującym riderom (my mamy koła INMOTION V10F). Ale... nie wyrzucamy tej traski z naszego kajecika, bo przewidujemy wielki coming back po zakupie za jakiś czas terenowych, mocniejszych kół :) O tym będziemy jeszcze pisać ;)
Natomiast samo Zalesie Górne jest bardzo wdzięcznym startem wypadowym na koła np. mieszkając w Warszawie. Bez problemu można pojechać tam z Warszawy Kolejami Mazowieckimi np. ze stacji Warszawa Gdańska połączeniem R80.
My mieliśmy plan przejechać z Zalesia Górnego do Konstancina -Jeziorny i tak poczyniliśmy. Najpierw pokierowaliśmy się na plażę przy Wakepark Zalesie ( bo jak to, nie zobaczyć jeziora) następnie ruszyliśmy trasą rowerową w kierunku Jazu na rzece Czarnej, i przejechaliśmy szutrową ścieżką do Rezerwatu Przyrody Uroczysko Stephana, a następnie do Rezerwatu przyrody Chojnów. Jak się okazuje, jest tam wspaniała, leśna ubita ścieżka w sam raz do rekreacyjnej jazdy na kole. Jakąż przyjemność sprawiła nam ta jazda, po tak pięknym lesie. Następnie, przejechaliśmy przez bardzo spokojną wieś Czarnów asfaltową już drogą, kierując się w stronę Konstancina. W rezultacie dotarliśmy do Parku Zdrojowego jadąc z Czarnowa wzdłuż rzeki Małej. Zrobiliśmy postój na gofra bąbelkowego i ruszyliśmy dalej w trasę, kierując się w stronę Warszawy. Nasza droga prowadziła obok Parku Kultury w Powsinie, następnie Przyczółkową, przez Wilanów, Powsińską oraz Czerniakowską.
Ponieważ jeszcze nie mieliśmy okazji, zajechaliśmy na Bartycką zobaczyć Kopiec Powstania Warszawskiego, na którego szczyt bez problemu wjechaliśmy na kołach szutrową ścieżką prowadzącą ku górze. Wycieczkę zakończyliśmy na Bulwarach Wiślanych pod Syrenką.
Oprócz początkowych, mocnych wrażeń związanych z singletrackiem, reszta wycieczki upłynęła nam bardzo relaksacyjnie. Podczas jazdy, nie spotkaliśmy się z odcinkiem, który sprawiłby nam jakąkolwiek trudność. Lasy naokoło Zalesia Górnego wydają się mieć ogromny potencjał do turystyki na kole. Byliśmy zachwyceni przyrodą oraz dość dobrą nawierzchnią do jazdy, także w lasach. Zalesie Górne to kierunek, który z pewnością będziemy jeszcze mocniej eksplorować i również polecamy go na całodniowe wycieczki z Warszawy z jednokołowymi wehikułami.
My przejechaliśmy podczas tego tripu: 42km
![]() |
| Singletrack w Zalesiu Górnym |
![]() |
| W drodze na kole przez rezerwat Przyrody Chojnów |
![]() |
| Rezerwat Przyrody Chojnów |
![]() |
| Kopiec Powstania Warszawskiego na kołach |




Komentarze
Prześlij komentarz