Przejdź do głównej zawartości

Nasza turystyka na kole nabiera tempa!

 Sezon wiosenno-letni 2025 okazał się dla nas intensywnym czasem wycieczkowym. Na tyle, że nie nadążyliśmy z wpisami na blogu :P  Jeździliśmy i nadal jeździmy na kołach turystycznie, o ile pozwala nam pogoda i czas w weekendy. A jak wiemy, pogoda w tym okresie letnim nie zachwyciła. Zrobiłam małe podsumowanie wycieczek od kwietnia do września 2025. Wychodzi na to, że od tego czasu odwiedziliśmy z monocyklami elektrycznymi następujące miasta: Lublin (pętla wokół Zalewu Zemborzyckiego + zwiedzanie Starego Miasta) RELACJA Dęblin-Puławy (Turystyczny Meet Riderów) Bielsko-Biała + Szczyrk + Żywiec (długi, majowy weekend, każdy dzień w innym mieście) RELACJA Rowy nad Morzem Bałtyckim (urlop tygodniowy w cudownej miejscowości wakacyjnej mojego dzieciństwa) + okolice Ustka, Poddąbie, Jarosławiec  (o tym wypadzie zrobimy jeszcze materiał). Łąck i Pojezierze Gostynińskie (Turystyczny Meet Riderów) RELACJA Włocławek i Jezioro Wikaryjskie RELACJA , RELACJA Brzóze Małe (wspaniała...

Zakup monocykla elektrycznego okazał się strzałem w 10!

I stało się! Początek nowej przygody! W maju 2024 kupiłam swój pierwszy monocykl elektryczny. Po wielu obserwacjach filmików na Youtube i fantastycznego, wyczerpującego temat kanału Wrong Way, który mocno mnie zainspirował, wybór padł na INMOTION V10F. 

Skąd w ogóle taki pomysł? Skoro żadni moi znajomi dotąd nie śmigali na jednym kole i nie mogli mnie zarazić nową pasją? Otóż, ci, którzy mnie znają wiedzą, że lubię próbować nowych rzeczy, a jazda na kole wydała mi się nie tylko wielką przyjemnością, ale też sprawą praktyczną :) 

Wyobraźnia podsunęła obrazek wypadów poza Warszawę, zwiedzania innych miast, gdyż koło jest wehikułem tak małym, że bez problemu można zabrać go do pociągu :) Ileż usprawniłoby wycieczek! Na YT jest mnóstwo filmików prezentujących jak riderzy wykorzystują koła w wielu sytuacjach. Jeżdżą nimi do sklepu, chillują na nich po pracy, odkrywają nowe miejsca, a także są w stanie pojechać na nich np. do... dentysty. Czasami fajnie jest wsiąść, nie przebierać się szczególnie i poczuć wiatr we włosach, szybko przemieszczając się z punktu A do punktu B.

To jest fantastyczna sprawa! Rynek pojazdów UTO (urządzeń transportu osobistego) w Polsce rozwija się z każdym rokiem. Wzrasta liczba elektrycznych riderów nie tylko na monocyklach, ale też na deskorolkach elektrycznych, hoverboardach i innych kompaktowych pojazdach zastępujących samochód w mieście. Szczególny wysyp obserwujemy na ulicach Warszawy riderów elektrycznych hulajnóg, jednak według prawa, elektryczne hulajnogi nie klasyfikują się do pojazdów UTO. Nie zmienia to faktu, że są pojazdami elektrycznymi.

Pojazdy UTO i hulajnogi elektryczne są ekologiczne, nie wymagają przeglądów, ubezpieczeń i tych wszystkich wydatków, które mamy przy autach. W dodatku  dość duże osiągi w przypadku nowoczesnych monocykli elektrycznych sprawiają, że jazda jest na tyle szybka i sprawna, że jest świetną alternatywą także dla transportu publicznego. Jazda na monocyklach dozwolona jest po chodniku, ścieżkach rowerowych w mieście, co prawda z prędkością do 25km/h, jednak nie stoi się w korkach i można wjechać w każdy, nawet najciaśniejszy zakamarek i tam, gdzie auto nie wjedzie.

 Obecnie w zależności od modelu monocykla,  technicznie można robić zasięgi nawet 180-kilometrowe na jednym ładowaniu, jadąc z prędkością np. 80 km/h. Jednak do przeciętnego dziennego przemieszczania się po mieście na krótsze trasy, wystarczą spokojnie i takie o mniejszym zasięgu. Oczywiście wraz z możliwościami sprzętu wzrasta też cena. Warto znaleźć w tym złoty środek dla siebie.

INMOTION V10F - pierwsze chwile po rozpakowaniu


...Ale wracając do INMOTION V10F... 

Mój wybór padł na to koło miejskie, gdyż jest idealnym kompromisem pomiędzy malutkimi kołami (14 calowymi) , a tymi większymi i cięższymi 20-calowymi. Inmotion V10F ma oponę o wielkości 16 cali. Budowa koła jest dość smukła, poręczna, ma look typowo miejski, boczne obudowy mają wbudowane kolorowe oświetlenie LED do własnej personalizacji, fajne, na nocne przejażdzki. Bieżnik opony dostosowany jest do jazdy po asfalcie, chodniku, ale też daje radę na szutrach, trawie. Sama marka INMOTION słynie z wysokiej jakości i precyzji w detalach wykonania sprzętu.

Koło idealne dla początkujących riderów. Nie za duże, nie za ciężkie, ale robi dystans przy mojej wadze do około 70-80km i rozpędza się do 40km/h. 

Po pierwszych jazdach na tym sprzęcie, nie tylko ja odkryłam nową miłość do jazdy na monocyklu elektrycznym. Zaraził się nią również Shimi. Razem stworzyliśmy nasz FRUU Team i tak, oto, tu, na tym blogu będziemy dokumentować nasze przejażdżki oraz doświadczenia z monocyklami elektrycznymi <3 Bądźcie z nami i do zoba na trasie! <3


Wiola

INMOTION V10F - w ubranku ochronnym


Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nasza turystyka na kole nabiera tempa!

 Sezon wiosenno-letni 2025 okazał się dla nas intensywnym czasem wycieczkowym. Na tyle, że nie nadążyliśmy z wpisami na blogu :P  Jeździliśmy i nadal jeździmy na kołach turystycznie, o ile pozwala nam pogoda i czas w weekendy. A jak wiemy, pogoda w tym okresie letnim nie zachwyciła. Zrobiłam małe podsumowanie wycieczek od kwietnia do września 2025. Wychodzi na to, że od tego czasu odwiedziliśmy z monocyklami elektrycznymi następujące miasta: Lublin (pętla wokół Zalewu Zemborzyckiego + zwiedzanie Starego Miasta) RELACJA Dęblin-Puławy (Turystyczny Meet Riderów) Bielsko-Biała + Szczyrk + Żywiec (długi, majowy weekend, każdy dzień w innym mieście) RELACJA Rowy nad Morzem Bałtyckim (urlop tygodniowy w cudownej miejscowości wakacyjnej mojego dzieciństwa) + okolice Ustka, Poddąbie, Jarosławiec  (o tym wypadzie zrobimy jeszcze materiał). Łąck i Pojezierze Gostynińskie (Turystyczny Meet Riderów) RELACJA Włocławek i Jezioro Wikaryjskie RELACJA , RELACJA Brzóze Małe (wspaniała...

Monocyklowa przygoda z cebularzem w tle

Lublin - to kolejne miasto, które postanowiliśmy odwiedzić jadąc z Warszawy pociągiem Intercity na całodniową wycieczkę z monocyklami :) Zabraliśmy ze sobą nasze mniejsze koła. Tym razem dołączyła do nas Agata ze swoim King Songiem KS 16X .  Za co kochamy nasze małe Inmotion V10F ? A za to, że tak ładnie wchodzą pod siedzenia, nie wadząc nikomu :) Do tego łatwo jest je podnieść i wpakować do pociągu dalekobieżnego.  Dodamy, że mają wystarczającą pojemność baterii, aby przemierzyć z nami całodniowy dystans na naszej wycieczce. Podczas zwiedzania Lublina zrobiliśmy dystans około 60 km i nasze koła spokojnie wzięły to na klatę.  Pętla dookoła Zalewu Zemborzyckiego liczy około 12-14 km A oto punkty naszego programu: 1. Z PKP Lublin Główny przemieszczenie się (ok. 5 km) drogą rowerową wzdłuż rzeki Bystrzycy w stronę Zalewu Zemborzyckiego. 2. Objazd Zalewu Zemborzyckiego na monocyklach elektrycznych (około 12-14 km.) 3. Powrót do Śródmieścia (ok. 5km) i zwiedzenie Starego Mias...

Wiosenny spacer z Pomiechówka do Nasielska

Dawno nas tu nie było, a wszystko przez to, że z pierwszym dniem wiosny przybyły do nas z Alliexpress...(tadam, tadam...) nowe koła Begode Extreme ! 🥳 Tak, tak, te, upatrzone i wyczekiwane przez nas kilka dobrych miesięcy! Od tego czasu przepadliśmy 🙃  Kiedy jeszcze było chłodno na dworze, przeglądaliśmy Google Maps i wyszukiwaliśmy inspirujące trasy na koło, na letnie wycieczki, śledząc przy tym różne szlaki na street view. Chcieliśmy lepiej przyjrzeć się nawierzchniom oraz natężeniu ruchu, połykając w pełni bakcyla wycieczkowego.  Tu przychodzi na myśl następujące równanie: nowe monocykle = nowe przygody ! Już nie mogliśmy się ich doczekać i planowaliśmy różne warianty na miesiące wiosenno-letnie, co pochłonęło większość naszego wolnego czasu. Tak! Wycieczki na kołach to jest to, co chcemy robić i zarażać nimi zdecydowanie innych Riderów :)  Plan jest taki: obecnie testujemy nowe trasy, szukamy inspiracji na wspólne wypady weekendowe, zwłaszcza jednodniowe na terenie ...