Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2024

Nasza turystyka na kole nabiera tempa!

 Sezon wiosenno-letni 2025 okazał się dla nas intensywnym czasem wycieczkowym. Na tyle, że nie nadążyliśmy z wpisami na blogu :P  Jeździliśmy i nadal jeździmy na kołach turystycznie, o ile pozwala nam pogoda i czas w weekendy. A jak wiemy, pogoda w tym okresie letnim nie zachwyciła. Zrobiłam małe podsumowanie wycieczek od kwietnia do września 2025. Wychodzi na to, że od tego czasu odwiedziliśmy z monocyklami elektrycznymi następujące miasta: Lublin (pętla wokół Zalewu Zemborzyckiego + zwiedzanie Starego Miasta) RELACJA Dęblin-Puławy (Turystyczny Meet Riderów) Bielsko-Biała + Szczyrk + Żywiec (długi, majowy weekend, każdy dzień w innym mieście) RELACJA Rowy nad Morzem Bałtyckim (urlop tygodniowy w cudownej miejscowości wakacyjnej mojego dzieciństwa) + okolice Ustka, Poddąbie, Jarosławiec  (o tym wypadzie zrobimy jeszcze materiał). Łąck i Pojezierze Gostynińskie (Turystyczny Meet Riderów) RELACJA Włocławek i Jezioro Wikaryjskie RELACJA , RELACJA Brzóze Małe (wspaniała...

Wrześniowy urlop z kołami w Jastrzębiej Górze

Jastrzębia Góra - fajna baza wypadowa na koła położona na trasie rowerowej R10 pomiędzy Karwią, a Władysławowem Na początku września (6-13.09) wybraliśmy się na wyczekiwany urlop nad Bałtyk wraz z kołami. To był test - czy damy radę zabrać się z wielkimi walizkami, plecakami oraz kołami do pociągu, ale zaryzykowaliśmy :) Zaplanowaliśmy wyjazd z dworca centralnego w Warszawie do Gdyni. Stamtąd mieliśmy przesiąść się w autobus miejski 650, który jechał do Jastrzębiej Góry. Na początku mieliśmy obawy, czy uda nam się ze wszystkim zabrać, jednak jak się okazało, koło jedną ręką prowadziło się całkiem ok, natomiast po włączeniu go i prowadzeniu było jeszcze stabilniej i lżej. A więc, jak się okazało, podróż pociągiem wraz z dużą walizką, plecakiem i kołem INMOTION V10F zdała egzamin. Byliśmy we dwoje, więc współpracowaliśmy przy wsiadaniu do pociągu, podając sobie bagaże itp. W samym wagonie zarówno w jedną, jak i w drugą stronę mieliśmy fajne miejsca na trzymanie kół - w wagonach Intercit...

Pierwsze 1000 km mamy za sobą!

Ponieważ jako początkujący rajderzy zaliczyliśmy pierwsze 1000km (pykło na liczniku), w dzisiejszym wpisie chcielibyśmy podsumować ten czas i pokazać niezdecydowanym, że jazda na euc daje naprawdę niesamowitą frajdę. Podczas tych kołowych wypadów, uczyliśmy się lepiej manewrować, wchodzić w zakręty, jeździć po szutrach i innych dość trudnych nawierzchniach, przejeżdżać przez tory, błądzić w leśnych chaszczach (oczywiście dalej się uczymy radzić sobie w różnych sytuacjach), ale jest jedno słowo, którym moglibyśmy najtrafniej podsumować to wszystko. Tym słowem jest mega  WOLNOOOŚĆ!  I tutaj przechodzimy do zalet jazdy na kole, które stały się naszym odkryciem i którymi chcielibyśmy się z Wami podzielić. Pewnie nie wyczerpaliśmy tematu, jednak piszemy o tym, co dla nas jak do tej pory jest bardzo na plus. A jeździmy jak wiecie, na kołach miejskich INMOTION V10F. ZALETY JAZDY NA MONOCYKLU ELEKTRYCZNYM: 1. Na kole elektrycznym pojeździsz na każdej nawierzchni. Czy to szutr, czy as...